 |
Ruch Chorzów - Garbarnia Kraków 0:0
21.08.2021 18:00
Stadion Ruchu Chorzów
eWinner 2. Liga
Widzów:
5.830
Cena biletu:
30 PLN (Normalny, Sektor TD)
| |
Zastanawiam się, jaki wstęp byłby tu właściwy, ponieważ trochę mi wstyd, że dopiero tego dnia po raz pierwszy w życiu byłem na Cichej (szczególnie, że byłem już kiedyś na meczu w Chorzowie... i to wcale nie na Ruchu). No więc, e... lepiej późno niż wcale .
| | Dotarcie na mecz |
    |
Po całkiem przyzwoitym meczu w Jastrzębiu-Zdroju udałem się szybko na Dworzec Autobusowy, skąd odjeżdżał bus do Chorzowa na razie do Katowic. Tak jak już wspomniałem w poprzedniej relacji, cała ponadgodzinna droga upłynęła mi na czytaniu książki (no dobra, o książce nie wspominałem, bo to nieistotne) i na słuchaniu siedzących za mną niemieckich groundhopperów, którzy całą drogę rozprawiali na temat trzecioligowych polskich klubów piłkarskich. Gdzieś o godzinie 15:15 wysiadłem z busa przy Dworcu Autobusowym na ul. Sądowej, zbiłem piątkę z jednym ze wspomnianych Niemców (Good luck! ) i udałem się na Dworzec Główny, skąd odjeżdżał mój pociąg Kolei Śląskich relacji S1 Częstochowa - Gliwice. Po kilku minutach wysiadłem na stacji Chorzów Batory, przy której położony jest zarówno stadion na Cichej, jak i hotel, w którym tego dnia miałem nocować.
Zameldowałem się w hotelu, opróżniłem w swoim pokoju plecak z jastrzębskich pamiątek oraz różnych innych prywatnych rzeczy i udałem się z pustym plecakiem na stadion. Przeszedłem bez trudu ze swoim wydrukowanym biletem (istniała możliwość zakupu biletu w kasie, ale w czasach covidowych już zdążyłem się pogodzić z faktem, że zamiast kolekcjonować bilety do szuflady, kolekcjonuję PDF-y w lokalizacji obok folderka z hentaiami) przez bramkę biletową i obszedłem całą trybunę, zanim zorientowałem się że... jestem na złym sektorze. Jak więc w ogóle przeszedłem przez bramkę biletową? Otóż było to możliwe, ponieważ wychodzi na to, że bramki biletowe poprawnie odczytują Karty Kibica (posiadane przez większość fanów Ruchu), a bilety wydrukowane na kartce są oceniane przez ochronę... na oko, bez skanowania kodu. Wyszedłem więc ze stadionu (nie ma tego złego - dzięki temu mogłem porobić sobie więcej zdjęć) i powróciłem nań innym wejściem, gdzie inni ochroniarze w ten sam sposób zweryfikowali organoleptycznie na oko poprawność mojego biletu.
| | Stadion |
    |
    |
Wbrew pozorom, stadion, na którym gra Ruch Chorzów wcale nie nosi nazwy Stadion Miejski w Chorzowie , bo to miano jest zarezerwowane dla obiektu w innej części miasta. Ten stadion nazywa się po prostu Stadion Ruchu Chorzów . No cóż, zacząłem od ciekawostki jak spod nakrętki Tarczyna.
Szkoda, że jestem takim przaśnym chamem i w turystyce meczowej interesuje mnie przede wszystkim kupno kubka i zanotowanie wszystkich padających na meczu bluzgów. Przez to nie do końca zdawałem sobie sprawę, z jaką architektoniczną perełką miałem tego dnia do czynienia. Otóż zgodnie z informacjami z Internetu, kanciasta trybunka główna, na której zasiadłem, to nie był po prostu zwykły oldschool - jest to podobno konstrukcja jeszcze z czasów II Rzeczypospolitej (!), która bez większych zniszczeń przetrwała II wojnę światową (!!). Co więcej, cytując jakże poważne źródło, jakim jest Wikpedia: Zadaszona (bez użycia słupków podtrzymujących, ograniczających pole widzenia), stalowa trybuna główna była w chwili jej zamontowania najnowocześniejszą tego typu konstrukcją na świecie (!!!). A jeśli chodzi o moje fachowe spostrzeżenia - na trybunie znajdują się bardzo wygodne staroświeckie krzesełka, z bardzo wysokim oparciem i... wyprofilowanym siedzeniem, dostosowanym do do nieco mniej szczupłych kibiców, takich jak Chomik.
Żeby nie było - zdawałem sobie sprawę, że mam do czynienia z czymś naprawdę estetycznym i oldschoolowym, bo to miejsce naprawdę ma swój unikalny klimat. Poza kanciastą trybuną (na której zarezerwowałem sobie absolutnie fatalne miejsce, ponieważ trochę zmylił mnie system biletowy - ale biorąc pod uwagę, że tego dnia nie mogłem znaleźć w Jastrzębiu Sklepu Kibica, a na stadion na Cichej wszedłem złą bramą, to chyba nie z systemem biletowym jest problem, a ze mną) nie sposób nie zwrócić uwagi na zegar oraz na maszty oświetleniowe. Znajdujący się za trybuną wschodnią zegar firmy Omega ma równie ciekawą przedwojenną historię co główna trybuna stadionu, ale już nie będę po raz kolejny kopiował treści z innych stron internetowych, zachęcam do pogooglowania. Z kolei co do 50-letnich masztów oświetleniowych, niewątpliwie wyróżnia je fakt, że są całe w kolorze niebieskim, oraz że... wyglądają jak wielkie patyczki kosmetyczne. Nigdy czegoś takiego nie widziałem i pewnie już nie zobaczę.
Przy okazji, w trakcie meczu na trybunie wisiał transparent o treści NOWY STADION DLA CHORZOWA ; oczywiście, jestem w stanie zrozumieć kibiców Niebieskich, którzy oglądają mecz na takim skansenie co dwa tygodnie, więc przestaje to robić na nich wrażenie, ale mam nadzieję, że ewentualny remont nie pochłonie blaszanej trybuny i patyczków higienicznych (bo zegar zostanie na pewno). Nie wiem, w jaki sposób taka nowa konstrukcja byłaby w jakiś sposób spójna architektonicznie, ale po prostu byłaby wielka szkoda, żeby cokolwiek z tego demontować.
| | Atmosfera |
    |
Muszę przyznać, że zarządzający klubem naprawdę dobrze znają się na marketingu - po katharsis związanym ze spieprzeniem się do niższych lig, zaczęli chyba ruszać głową i wprowadzać do meczu naprawdę fajne elementy. Jako przykłady mógłbym wymienić choćby fajny program meczowy A4, z którego nawet coś tam można było się dowiedzieć. Bardzo fajna była też przedmeczowa prezentacja składu gospodarzy przez spikera z elektronicznymi elementami muzycznymi w tle. Z innych rzeczy - w części gastronomicznej na tyłach Trybuny Głównej wydzielono sekcję dla grupy podstarzałych panów, którzy byli tak naprawdę nikim innym jak Legendami Ruchu Chorzów - każdy odważny mógł się chyba do nich przysiąść i wypytać o wspaniałe dla Chorzowian lata PRL. Oczywiście, ja ze względu na swoje predyspozycje psychologiczne nie byłem tym odważnym, więc zrobiłem jedynie zdjęcie gablotki z trofeami, a następnie zakupiłem w klubowym barze Currywursta (nie był to co prawda prawdziwy Currywurst, a jedynie Śląska w sosie curry - ale i tak oceniam eksperyment jako całkiem fajny).
Co do atmosfery - kibice Niebieskich naprawdę trzymają czołowy poziom w naszym kraju. Nawet na trzecim poziomie rozgrywkowym zapewniają swoim piłkarzom aktywny, pozytywny i równy przez całe 90 minut doping. Między innymi śpiewali takie rzeczy jak Ruch, Ruch, HKS! , Naszym klubem HKS, każdy Ślązak o tym wie, że najlepszy w Polsce jest nasz chorzowski HKS , czy Hej, Niebiescy, ole! (slogan analogiczny do tytułu bardzo przyzwoicie wydawanej i przede wszystkim darmowej gazetki klubowej, o której coś tam już wspominałem). Jako mniej chwytliwą rzecz chciałbym wskazać katowane w kółko Niebieeeescy! (trzecia sylaba jakoś zanika, przez co przez długi czas nie mogłem ustalić, co tak naprawdę jest śpiewane). A jako bardziej chwytliwą, chciałbym wskazać śpiewanie na dwie trybuny Wielka, wielka, wielka! Niebieska eRka! oraz piosenkę: Hej, Ruchu nasz, pokaż, jak grasz! Gdy upadniesz, wstań, nie poddawaj się, my wspieramy Cię! Co do innych rzeczy związanych z szeroko pojętym klimatem - jeszcze nie pisałem nic na temat pamiątek. Otóż w przerwie meczu wszedłem tylnymi drzwiami do tzw. Grzybka , czyli do konstrukcji, w której mieści się przystadionowy sklep Kibica Ruchu Chorzów. Zakupiłem tam szalik oraz kubek (a także pomniejszy bibelot dla brata), dzięki czemu mój odbiór wydarzeń na Cichej przy okazji jeszcze bardziej się poprawił. No i jeszcze powinienem coś napisać o Adlerku , czyli maskotce Ruchu, która jest wielkim, napakowanym żółtym orłem. Cóż... naprawdę hardkorowa maskotka, zastanawiam się, co na to dzieciarnia?
| | Mecz |
    |
To była wprost idealna okazja, żeby po raz pierwszy wybrać się na Cichą. Ruch po kilku latach agonii i sukcesywnych spadków wreszcie zaczął piąć się w górę, a ten sezon zaczął bardzo dobrze, zdobywając 10 punktów w 4 meczach. Z Garbarnią (jak dotąd 4 punkty w 4 meczach) na własnym stadionie zanosiło się na gładkie 3:0. I mecz od samego początku tak właśnie wyglądał - Ruch przez całą pierwszą połowę prowadził atak pozycyjny, a Garbarnia ograniczała się do nielicznych kontr. Kilkanaście dograń Niebieskich w pole karne Garbarni skończyło się kilkoma groźnymi, ale niecelnymi strzałami oraz paroma strzałami prosto w dobrze ustawionego Doriana Frątczaka. Najbliżej gola było chyba w 35. kiedy Mokrzycki oddał strzał z 20 metrów w okno bramki gości, ale bardzo dobrą interwencją wykazał się Frątczak. Do przerwy w 100-letnim klasyku utrzymywał się wynik bezbramkowy.
W drugiej połowie Garbarnia się nieco otworzyła, co nie przełożyło się za bardzo na jej akcje bramkowe, za to sprawiło, że Ruch mógł atakować z większym rozmachem, z kontr. W jednej z nich, w 58. minucie Szczepan (tzn. to jest nazwisko, nie imię) minął nawet w sytuacji sam na sam Frątczaka, ale nie trafił do pustej bramki z bardzo ostrego kąta (bo chyba nie miał komu w tej sytuacji odgrywać). Generalnie Ruch gniótł przez całą drugą połowę (Garca odgryzła się tylko jedną w miarę groźną akcją zakończoną strzałem po ziemi nieopodal słupka), ale nie mógł znaleźć drogi do bramki Frątczaka.
Co więcej, mało brakowało, a Niebiescy ten mecz by przegrali w bardzo frajerski sposób. W 82. minucie po zagraniu od własnego obrońcy Bielecki (bramkarz Ruchu - wcześniej w relacji nie miałem okazji wymienić jego nazwiska) przyjął piłkę w fatalny sposób, a następnie sfaulował napastnika Garbarni, który pierwszy dopadł do piłki. Sędzia słusznie odgwizdał za to zagranie jedenastkę, którą wykonał Feliks (to też jest nazwisko, nie imię - i chyba to był właśnie ten faulowany gracz gości). Bielecki zrehabilitował się za swój kiks, broniąc tę jedenastkę (z drugiej strony, nie została ona dobrze wykonana, bo prawie w środek bramki). Kibice wykrzyczeli Taki chuj! Taki chuj! , a gra z powrotem przeniosła się pod bramkę Brązowych. Nic się jednak nie zmieniło jeśli chodzi o celność strzałów Niebieskich, a kiedy już Biskupowi udało się oddać dobry strzał z woleja, został on wybroniony przez Frątczaka. Tego dnia bramek nie zobaczyliśmy.
|
| |
| |
  
|
|