 |
SG FA Šiauliai - Kauno Žalgiris 1:0 (0:0)
22.09.2019 16:00
Gytarių stadionas, Šiauliai
Moterių A Lyga
Widzów:
3
Cena biletu:
- (mecz niebiletowany)
| |
Poszukiwań A-Lygowego poziomu na Litwie ciąg dalszy. Po totalnym niewypale w Kłajpedzie, przyszła pora na Šiauliai i kobiecą A-Lygę. Jak wypadło to miejsce?
| | Dotarcie na mecz |
    |
Pierwotnie mecz miał odbyć się o godzinie 13:00, ale na szczęście ktoś zdecydował się przełożyć go na 15:30, co oznaczało, że nawet mogłem się w tej Kłajpedzie wyspać. O 10:30 wsiadłem w pociąg relacji Klaipėda - Vilnius przez Plungė, Telšiai (wiem, że wymienianie tych miast nic nie wnosi do posta, ale po prostu bardzo lubię nazwy litewskich miejscowości) i wreszcie przez Šiauliai, gdzie wysiadłem o 12:12.
Z czym powinny się kojarzyć postronnym Šiauliai? Najbardziej charakterystyczne miejsce związane z Szawlami to na pewno Kryžių kalnas, czyli Góra Krzyży. Wiązanie tego miejsca z Szawlami to jednak trochę chwyt marketingowy, ponieważ góra znajduje się w odległości jakichś kilkunastu kilometrów od miasta. Jeśli chodzi o atrakcje, które można znaleźć w samym mieście, to swoją siedzibę w Šiauliai ma firma Rūta - producent znakomitych słodyczy ale ja i tak najbardziej lubię ich najtańszy wyrób, czyli cytrynowe kulki cukrowe. Na terenie zakładu znajduje się muzeum czekolady, którego nie odwiedziłem z lenistwa.
A w sumie, nie do końca z lenistwa, ponieważ będąc w swoim pokoju hostelowym, sprawdziłem dokładnie swoją odległość od stadionu i wyszło mi, że mam do przejścia ponad 6 kilometrów. Na dotarcie do stadionu musiałem sobie więc wygospodarować więcej czasu, niż początkowo to przewidywałem (szczególnie, że na wszelki wypadek nie korzystałem z komunikacji miejskiej - ja tam wolę mieć kontrolę). Moja inteligentnie zaplanowana marszruta zakładała wyjście z miasta główną ulicą, po czym odbicie w prawo i dojście polnymi drogami do osiedla bloków z wielkiej płyty, na którego terenie znajdował się stadion. Wszystko przebiegło zgodnie z planem... choć idąc łąką, zaczynałem mieć wątpliwości, czy aby jak zwykle nie zabłądziłem.
| | Stadion |
    |
Gytarių stadionas - jak można wywnioskować w samego opisu dotarcia na stadion, nie jest on najważniejszym sportowym miejscem w Šiauliai. Zarówno męska sekcja FA Šiauliai (grająca w 1. Lydze) jak i żeńska drużyna Gintra Universitetas Šiauliai (czyli ten lepszy żeński zespół z Šiauliai) grają na stadionie miejskim. Kobieca sekcja FA Šiauliai jest przeganiana właśnie tutaj.
Stadion posiada jedną trybunę, położoną wzdłuż linii bocznej boiska (boisko, zgodnie z popularnymi na Litwie trendami, pokryte jest sztuczną nawierzchnią) i składającą się z ok. 400-500 żółtych krzesełek. Trybuna ta ma sześć rzędów miejsc i na jej szczycie jest już na tyle wysoko, że całkiem nieźle widać stamtąd wydarzenia boiskowe. A właściwie byłoby nieźle widać wydarzenia boiskowe, gdyby nie... piłkochwyty oddzielające trybunę od boiska. Chciałbym to jakoś sensownie skomentować, ale niestety nic nie przychodzi mi do głowy. W każdym razie, ktoś wpadł na pomysł, że komfort kibiców wynikający z faktu, że ryzyko bycia trafionym w trakcie meczu piłką spada z 0,01% do 0% przeważa nad dyskomfortem wynikającym z faktu oglądania meczu zza siatki.
Naprzeciwko głównej trybuny znajduje się żółty budynek stadionowy. Znajdują się w nim szatnie i jakaś dziwna, szczątkowa druga kondygnacja, która być może jest ewentualnym stanowiskiem dla kamerzysty chyba, że ten wolałby kręcić zza piłkochwytów. Na budynku znajduje się również tablica z herbem drużyny FA Šiauliai (przy okazji, FA Šiauliai jest to klub, który powstał na zgliszczach FK Šiauliai, z którym Wisła Kraków potykała się w 2010 roku w eliminacjach Ligi Europy). Stadion wyposażony jest w treningowe sztuczne oświetlenie, a za linią końcową, na piłkochwytach (czyli tam, gdzie piłkochwyty rzeczywiście powinny się znajdować) wisiała tablica wyników. Tablica wymagała ręcznej obsługi, dlatego też nie była ona wykorzystywana w trakcie meczu.
| | Atmosfera |
    |
3. Słownie: trzy. Nawet wiem, jak to powiedzieć po litewsku: trys. Jest to oficjalnie podana przez LFF liczba widzów, którzy oglądali z trybun dzisiejszy mecz i ja przyznaję ich serwisowi internetowemu rację. Co prawda mniej więcej od 60. minuty na trybunie oraz naprzeciwko niej zaczęli pojawiać się kolejni ludzie (głównie nastolatkowie), jednak technicznie rzecz biorąc, ciężko ich zaliczyć do pełnoprawnych widzów spotkania. Prawdziwych hardkorowych fanów Moterų A-Lygos, którzy wysiedzieli na trybunie od pierwszej do ostatniej minuty była dokładnie trójka - małżeństwo, które było chyba rodzicami jednej z zawodniczek FA Šiauliai, plus jeden dziwny lenkas.
Śmieszki śmieszkami, ale żeby wytrzymać na dzisiejszym meczu, naprawdę trzeba było być hardkorowym koneserem futbolu. W trakcie meczu temperatura spadła do kilku stopni Celsjusza, wiał silny wiatr i padał zimny deszcz. Małżeństwo jednak wytrwale pozostawało na swoich miejscach, ja również. Wielką przysługę oddał mi mój softshell, którego zamek jest już co prawda popsuty, ale akurat tego dnia ząbki nagle zaskoczyły i udało mi się zapiąć (po raz ostatni) swoją kurtkę bez problemu.
Skoro już ustaliliśmy, że za atmosferę odpowiadało dwoje zmarzniętych 50-latków oraz zmarznięty obcokrajowiec i generalnie nie mam o czym pisać w tej sekcji, może napiszę o hasłach, ktore padały z murawy. Przed meczem obie jedenastki zebrały się w kółeczkach na środku boiska - piłkarki Žalgirisu (swoją drogą, jest to pierwszy klub piłkarski, który widziałem w akcji zarówno w wydaniu męskim jak i żeńskim) krzyknęły Uuuu... Kaunas! , a gospodynie krzyknęły trzykrotnie Šiauliai! . W trakcie meczu piłkarki wykrzykiwały różne hasła po litewsku, których oczywiście totalnie nie zrozumiałem. Dominowało słowo, które brzmiało jak Kuejczou!, ale jakoś nie sądzę, żeby chodziło o tę chińską prowincję.
| | Mecz |
    |
Na początek muszę wytłumaczyć, jak wygląda litewska Moterų A-Lyga, czyli najwyższy poziom rozgrywkowy w żeńskim futbolu na Litwie. Mistrzem Litwy nieprzerwanie od 2005 roku jest klub Gintra Universitetas Šiauliai. W tym lecie drużyna ta w meczu towarzyskim pokonała Mistrzynie Polski, czyli Górnika Łęczna 3:1 (choć trzeba przyznać, że Górnik wygrał pierwszą połowę 1:0. a na połowę wyszedł w rezerwowym składzie). W 2018 roku Mistrzynie Litwy dotarły do 1/16, a w 2017 roku do 1/8 finału kobiecej LM. Generalnie, zespół ten w polskiej Ekstralidze co roku walczyłby o mistrzostwo.
A-Lyga jest jednak dla Gintra Universitetas mało ekskluzywną otoczką, ponieważ pozostałe zespoły prezentują polski poziom drugoligowy. Z racji tego, że w całej lidze jest obecnie 5 zespołów (!), zamiast tworzyć kwieciste opisy sytuacji w tabeli, może po prostu przedstawię jej stan przed tą kolejką (punkty/mecze): 1. Gintra Universitetas 30/10 2. Kauno Žalgiris 21/10 3. Banga Gargždai 21/12 4. SG FA Šiauliai 4/10 5. Utenis Utena 1/10 Mecz wyglądał w zasadzie tak, jak można było się spodziewać po tabeli - to Žalgiris atakował od początku meczu, a gospodynie ograniczały się do przeszkadzania. Ze względu na ogólny poziom gry, do klarownych akcji gości dochodziło mimo wszystko dosyć rzadko, ale kilka z nich można wyróżnić. Już w 2. minucie obok bramki strzelała Sabatauskaitė, a w 7. minucie strzał z bliskiej odległosci Baltrūnaitė minął minimalnie bramkę gospodyń. W pierwszej połowie naliczyłem jeszcze dwa inne groźne strzały Sabatauskaitė, plus piłkarka ta raz prawie znalazła się w sytuacji sam na sam z bramkarką gospodyń. Bramkarka drużyny Šiauliai, Šeškutė, była tego dnia nieźle dysponowana, a przede wszystkim grała bezbłędnie na przedpolu i zgarnęła w zasadzie wszystkie dośrodkowania. Jej koleżanki grały dość prostą piłkę i zwykle ich sposób na atak polegał na ladze w stronę osamotnionej w ataku Proscevičiūtė (jedna z najniższych na placu), co w pierwszej połowie nie dało większych efektów. Liniowa znajdująca się na połowie Žalgirisu strasznie marzła i stojąc przy linii środkowej przez cały czas musiała wykonywać jakieś taneczne ruchy. Gospodyniom udało się jednak podtrzymać do przerwy bezbramkowy rezultat.
Druga połowa wyglądała dość podobnie do pierwszej, przy czym miałem wrażenie, że gospodynie grały wyżej w obronie. Doprowadziło to do posłania przez piłkarki gości dwóch długich podań za linię obrony, w wyniku których Sabatauskaitė mogła znaleźć się w sam na sam z Šeškutė. Bramkarka Šiauliai w obydwu przypadkach wychodziła poza pole karne i minimalnie ubiegała przeciwniczkę. W 65. minucie po dograniu Kunickaitė, Sabatauskaitė oddała strzał po ziemi, który również obroniła Šeškutė.
Wtem, w 70. minucie stało się coś niespodziewanego, ponieważ schemat taktyczny polegający na pałowaniu do Proscevičiūtė nagle wypalił. Piłkarka Šiauliai otrzymując piłkę na lewym skrzydle, minęła jedną z obrończyń Žalgirisu przyjęciem, po czym przedryblowała kolejną i w sytuacji sam na sam z Vaičiulaitytė zmieściła piłkę przy krótkim słupku, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. Žalgiris próbował szybko odpowiedzieć, ale strzał wślizgiem Lazdauskaitė również został obroniony przez Šeškutė. Co ciekawe, w ostatnich kilku minutach meczu gospodynie zaatakowały, co zaowocowało paroma kolejnzmi akcjami. Najlepsza z nich miała miejsce w 87. minucie, kiedy po faulu przy bocznej linii pola karnego na Toropovaitė rzut wolny wykonywała Veržbickaja. Ta zamiast wrzucać, zdecydowała się na strzał w kierunku krótszego słupka (jak to zmieściła obok muru?) - Vaičiulaitytė obroniła ofiarnie ten strzał, a z bliskiej odległości niecelnie dobijała Liužinaitė (ciekawe jak zareagowali rodzice). Ostatecznie gospodynie dociągnęły prowadzenie do końca i mogły cieszyć się dość niespodziewanym zwycięstwem, drugim w tym sezonie.
|
| |
| |
  
|
|