 |
Ożarowianka Ożarów Mazowiecki - Naprzód Stare Babice 4:2 (2:0)
15.10.2022 11:00 11:15
Stadion KS Ożarowianka, Ożarów Mazowiecki
Football Masters mazowiecka klasa okręgowa, gr. Warszawa II
Widzów:
~150
Cena biletu:
- (mecz niebiletowany)
| |
Tym razem nie zapuszczamy się zbyt daleko poza Warszawę - oto relacja z okręgówki w Ożarowie Mazowieckim.
| | Dotarcie na mecz |
    |
Tym razem wycieczka nie wymagała wysokiego budżetu, ponieważ aby dojechać z Warszawy do Ożarowa Mazowieckiego, wystarczyło wsiąść w odpowiedni autobus ZTM Warszawa. Dla kogoś, kto ma Kartę Warszawiaka podróż w obrębie 2. strefy jest darmowa... ale mnie Karta Warszawiaka nie dotyczy, dlatego wydałem 7 złotych na bilet jednorazowy na 2. strefę. Wsiadłem na przystanku Ciepłownia Wola w autobus linii 713 i wysiadłem na przystanku Starostwo w Ożarowie Mazowieckim. W Ożarowie Mazowieckim znajduje się bowiem siedziba starostwa całego powiatu warszawskiego zachodniego, ale biorąc pod uwagę, że od zawsze nienawidziłem przedmiotu wiedza o społeczeństwie , nie mam pojęcia, co z tego wynika. Prawdopodobnie siedzi tam starosta a podczaszy polewa mu wino.
Biorąc pod uwagę, że jak zwykle przyjechałem na miejsce dużo wcześniej niż było to wymagane, zacząłem się kręcić po okolicy. Pochodziłem trochę po osiedlu, zrobiłem zdjęcia stadionu ze wszystkich stron, a następnie wszedłem na teren stadionu bocznym wejściem, które wyglądało niczym Portal do Okręgówki (polecam zajrzenie do galerii). Przez jakiś czas zastanawiałem się, czy nie wszedłem czasem na gapę, tracąc przy okazji szansę na rozszerzenie swojej biletowej kolekcji, ale później w wyniku wytężonych obserwacji doszedłem do jednoznacznego wniosku, że mecz (niestety) nie był biletowany.
| | Stadion |
    |
Stadion KS Ożarowianka jest ulokowany bardzo ciekawie, bo w zasadzie jest wciśnięty w osiedle bloków. Bloki znajdują się w odległości jakichś 10-15 metrów od linii wyznaczających granice pola gry, co sprawia niesamowicie dziwne wrażenie. Paru mieszkańców osiedla oglądało nawet mecz ze swoich balkonów, ponieważ zdarza się (choć rzadko), że widok z takiej trybuny jest nawet lepszy niż z rzeczywistej trybuny stadionowej.
Sama trybuna stadionowa jest to standardowa trybunka składająca się z czterech betonowych stopni na niewielkim ziemnym wale. Liczy ona ok. 500 krzesełek, przy czym niektóre krzesełka były zniszczone, a niektórych brakowało. Na trybunie panował też pewien bałagan (walały się tu puste małpki czy jakieś opakowania po chipsach), ale to akurat była anomalia, bo jeden z zasiadających kibiców zapytał drugiego ze zdziwieniem co tu się działo? - w każdym razie, obiekt może niestety nie być wystarczająco dobrze chroniony po zmroku.
Nad centralną częścią trybuny rozciąga się przyzwoite zadaszenie, którego stosunkowo grube filary częściowo przesłaniają widzom pole gry - ale ciężko jest w sumie na to narzekać, biorąc pod uwagę, że mówimy o obiekcie z 7. poziomu rozgrywkowego (szczególnie, że dach jest dość funkcjonalny i obejmuje swoim zasięgiem co najmniej połowę trybuny). Na stadionie znajduje się również szkoleniowe oświetlenie (niepozwalające na rozgrywanie oficjalnych meczów po zmroku; zresztą, jak już ustaliliśmy, po zmroku gromadzi się tu zapewne patola), za to brak jest niestety tablicy wyników. Naprzeciwko głównej trybuny, po drugiej stronie boiska, znajduje się mały sektor gości - niewielka ogrodzona wydzielona przestrzeń z paroma ławkami. Godnym wskazania elementem stadionu jest murawa, której dobry stan był chwalony przez wiele osób na trybunie.
| | Atmosfera |
    |
Już na długo przed pierwszym gwizdkiem z głośników rozstawionych na balkonie budynku klubowego (będącym jednocześnie stanowiskiem spikera) wytrwale napieprzało techno wzięte z jakiegoś muzycznego stocka, a jedyną chwilę wytchnienia przyniósł moment, w którym ktoś akurat zadzwonił na telefon, z którego owo techno było puszczane. Ale nie mogę totalnie narzekać na oprawę dźwiękową dzisiejszego spotkania - przyznam, że darmowa muzyka elektroniczna jest lekko bardziej jadalna od tej puszczanej w radio, a sam spiker bardzo fajnie omawiał wszystkie wydarzenia boiskowe. Jego pierwszymi wygłoszonymi dziś słowami było serdeczne powitanie kibiców, piłkarzy i sędziów na Estadio Olimpico Ożarów Mazowiecki , a w trakcie meczu nie zapominał m.in., że należało raz na jakiś czas podać wynik meczu (biorąc pod uwagę brak tablicy wyników). Spiker najwięcej pracy miał za to w trakcie przerwy, kiedy to pod budynkiem klubowym rozdawano nagrody dzieciakom, które zajęły miejsca na podium w przeróżnych konkurencjach sportowych w trakcie jakiegoś ożarowskiego festynu dziecięcego. Dyscyplin było na tyle dużo, że wręczanie nagród przeciągnęło się jeszcze na początek drugiej połowy (trochę surrealistyczne - piłkarze okręgówki kopią się na boisku po achillesach, a w tle spiker mówi drugie miejsce wśród chłopców w rzucie piłeczką do celu zdobył... ).
Frekwencja na meczu była z tego powodu nieco podreperowana, ponieważ niektórzy z rodziców, którzy przyszli ze swoimi pociechami po odbiór nagrody, połknęło przynętę i zdecydowało się przy okazji na obejrzenie zawodów sportowych o mistrzostwo siódmej klasy rozgrywkowej. Inną grupą, która była dość liczna na stadionie (i której liczebność szacuję na jakieś 30-50 osób), byli goście ze Starych Babic, które znajdują się w linii prostej jakieś 5 kilometrów od stadionu Ożarowianki. Aż chciałoby się napisać, że dzisiejszy mecz to były derby , ale nie za bardzo wiem, czego miałyby być to derby. Raczej nie powiatu warszawskiego zachodniego, na którego terenie znajdują się takie kluby jak Błonianka Błonie czy KS Łomianki. Nie były to też derby gminy, ponieważ Ożarów Mazowiecki i Stare Babice to dwie osobne gminy. W każdym razie, kibice obydwu drużyn siedzieli razem na trybunie przeznaczonej dla gospodarzy i wzajemnie sobie nie przeszkadzali - każdy oklaskiwał swoją drużynę i cieszył się z jej bramek (a po golu Marcela Gorczycy na 1:0 z trybuny usłyszałem też krzyk Brawo, Synu! ). Generalnie, typowa koneserska atmosfera panująca wśród typowych koneserów poziomu okręgowego.
| | Mecz |
    |
Przed dzisiejszym meczem drużyny Naprzodu i Ożarowianki byli sąsiadami w tabeli, zajmując w niej odpowiednio miejsca 3. i 4. I rzeczywiście, spotkanie stało na całkiem niezłym poziomie, a obydwie drużyny grały interesująco i ofensywnie. Tak przy okazji, zastanawia mnie trochę status drużyny gości - mam wrażenie, że w ich przeróżnych mediach internetowych niemal równolegle funkcjonują nazwy Naprzód Stare Babice oraz Naprzód Zielonki . Z kolei ciekawostką dotyczącą Ożarowianki jest fakt, że jednym z głównym sponsorów klubu jest firma Bioodpady.pl, która jest na koszulkach drużyny wyeksponowana jest w miejscu zwykle przeznaczonym dla nazwy klubu lub nazwiska piłkarza (na plecach ponad numerem). Owszem, nazwa sponsora powinna znajdować się na koszulce... ale dlaczego w takim miejscu?
Nie wiem z czego to wynikało, ale o godzinie 11:00 piłkarze obydwu drużyn wyszli na boisko i... zaczęli kopać między sobą piłkę w tempie treningowym. Jeden z piłkarzy Naprzodu podczas tej gierki miał nawet w ręku przygotowany do wymiany proporczyk klubowy. W końcu, po 10 minutach leniwej kopanki, piłkarze wrócili pod budynek klubowy, a następnie wyszli na murawę w oficjalny sposób z trójką sędziowską na czele. Kick-off miał miejsce z 15-minutowym opóźnieniem.
Poważne granie zaczęło się jednak dość szybko, bo już w 3. minucie miała miejsce pierwsza akcja gości - strzał głową Rafała Barzyca (o, tego piłkarza widziałem jesienią 2016 roku na Dolcanie Ząbki - ale relacji z tego meczu nie zrobiłem, więc się nie liczy) obronił Kamil Wiktorowicz. W 9. minucie miała miejsce akcja Ożarowianki - po kornerze jeden z piłkarzy zgrał głową piłkę w pole bramkowe, gdzie strzał z woleja oddał Kacper Kucharek. Strzał był oddany prosto w dobrze ustawionego Jakuba Leszczyńskiego, który obronił to na refleks. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 14. minucie, gdy po wrzutce z wolnego (przy czym, nie wiem, czy wtedy tam był w ogóle faul) Maciej Gorczyca trafił głową do bramki. 8 minut później Ożarowianka podwyższyła wynik, za sprawą strzału głową z ok. 12-13 metrów (!) Dawida Jankiewicza. Kolejna sytuacja miała miejsce w 36. minucie, gdy Leszczyński obronił strzał z ostrego kąta Sebastiana Szymerskiego.
Przy okazji, pod koniec pierwszej połowy mecz nam się trochę podostrzył, a sędzia nie do końca panował nad wydarzeniami boiskowymi (ale pamiętajmy, że to 7. poziom rozgrywkowy, dotyczy to zarówno piłkarzy jak i sędziów) co było widoczne przede wszystkim w momencie gdy puścił grę po flying attack jednego z piłkarzy (co prawda trafił on w tej sytuacji w piłkę, ale gdyby się pomylił, mogło się skończyć bardzo źle). W 44. minucie piłkarze Naprzodu mieli jedną z nielicznych w pierwszej połowie groźnych okazji, kiedy dostali rzut wolny z boku boiska na ok. 30. metrze - po wrzutce w pole karne miało miejsce duże zamieszanie, w trakcie którego Wiktorowicz obronił strzał, a Tomasz Sieński dobijał niecelnie z półobrotu w pozycji półleżącej. Minutę później miała miejsce kontra Ożarowianki, ale Leszczyński wygrał pojedynek sam na sam z Gorczycą. Do przerwy było 2:0 dla gospodarzy.
Przebieg drugiej połowy był dość ciekawy - piłkarze Naprzodu dostali w 59. minucie rzut karny, który pewnie wykorzystał Rafał Gemo Kalbarczyk (nie wiem czemu, ale tak tytułowali go kibice Naprzodu, a nawet spiker Ożarowianki, więc nie będę się wyłamywał). A zaledwie dwie minuty później było już 2:2 - po wrzutce z kornera piłka trafiła do Macieja Bielskiego, który strzałem z 16 metrów wyrównał wynik spotkania. W 75. minucie gospodarze wyszli jednak z powrotem na prowadzenie za sprawą strzału głową Szymerskiego. A od 83. minuty gospodarze mieli jeszcze łatwiej, ponieważ czerwoną kartką w drużynie gości został ukarany właśnie Gemo , który po jednym ze starć odepchnął swojego przeciwnika łokciem; osobiście nie wiem, czy to zasługiwało na czerwony kartonik. W 88. minucie Gorczyca ustalił wynik meczu na 4:2 strzelając gola w sytuacji sam na sam z Leszczyńskim - był to dopiero pierwszy w tym meczu gol Ożarowianki strzelony nogą (po trzech główkach), a strzelec uczcił go, stając na rękach (czego oczywiście nie udało mi się uwiecznić, ale musicie mi uwierzyć na słowo).
|
| |
| |
  
|
|