 |
Polska - Mołdawia 5:0 (4:0)
07.03.2020 18:00
Warszawa, Stadion Polonii
Eliminacje do ME 2021 2022
Widzów:
2.326
Cena biletu:
10 zł (normalny)
| |
Rzutem na taśmę i na parę dni przed oficjalnym zamknięciem wszystkiego co możliwe w związku z pandemią SARS-nCoV-2 udało mi się jeszcze zobaczyć mecz kobiecej Reprezentacji Polski. Rozgrywany w Warszawie, podobno po raz pierwszy w historii (sic!).
| | Dotarcie na mecz |
    |
Nie mam w tej sekcji nic ciekawego do napisania - mecz był rozgrywany w Warszawie, na stadionie Polonii, tak więc na spotkanie dotarłem metrem. Wysiadłem na stacji Dworzec Gdański i stamtąd poszedłem na stadion.
Pod stadionem byłem nieco wcześniej, ponieważ chciałem być pewien, że bez problemu kupię sobie bilet i zdążę na pierwszy gwizdek. Oczywiście, istniała opcja zakupu biletu przez Internet na stronie PZPN, ale PDF wydrukowany własnym sumptem na kartce formatu A4 nie do końca spełnia moje oczekiwania stawiane wobec pamiątki, jaką jest bilet. W kasie biletowej to jednak zupełnie co innego. Podałem kasjerowi swoje imię, nazwisko i PESEL i następnie mogłem zobaczyć, jak... wbija on te dane na stronie PZPN i kupuje mi bilet przez Internet. Następnie wydrukował mi go w formacie PDF na kartce A4; wszystkie te czynności mogłem oczywiście zrobić samodzielnie, ale nie spodziewałem się, że PZPN nie przewidział kartonikowych biletów na mecz Reprezentacji (choć z tego co widziałem, VIP-y miały w rękach coś, co wyglądało jak bilety w czerwonych okładkach). Tak samo, jak nie spodziewałem się braku programów meczowych, lub jakiegoś stoiska z gadżetami. Generalnie otoczka meczu dużo ustępowała temu, co na tym stadionie zwykle organizuje Polonia przy okazji trzecioligowych szlagierów z KS-em Wasilków czy Huraganem Morąg (z całym szacunkiem dla tych klubów, to jest jednak duży kontrast w porównaniu z Reprezentacją).
| | Stadion |
    |
Od mojego ostatniego raportu z K6 właściwie nic na stadionie się nie zmieniło; może poza tym, że kibice zrzucili się na naprawę stadionowego neonu, który znów świeci w całości. Na stadionie znajdowało się na pewno więcej kamer niż zazwyczaj, a za jedną z bramek nawet znajdował się wysięgnik. A, byłbym zapomniał - za bramkami znajdowały się bandy, na których wyświetlane były reklamy!
Wszyscy byli zebrani na trybunie Głównej; przeciwległa trybuna Kamienna była niedostępna dla widzów. W zupełności to wystarczyło, żeby pomieścić wszystkie zainteresowane meczem osoby (2,5 tysiąca). Ogólnie frekwencja na meczu była chyba adekwatna do jego promocji w przestrzeni publicznej, ponieważ gdyby nie fakt, że czasem spoglądam na strony KobiecyFutbol.pl i LaczyNasPilka.pl, zupełnie nie wiedziałbym, że taka impreza będzie miała miejsce.
Przy okazji tej sekcji, mam jedną przydatną informację - osoby zasiadające w rzędzie 20. powinny być albo ponadprzeciętnie wysokie, albo bardzo niskie. Te o wzroście przeciętnym (np. ja) siedząc na krzesełku będą miały metalową barierkę niemal dokładnie na wysokości oczu. Nie wiem jaką funkcję pełni ta barierka, w każdym razie ktoś kiedyś wpadł na pomysł, że akurat rzędy krzesełek o numerach 19. i 20. powinny być przedzielone.
| | Atmosfera |
    |
Przed meczem rozległ się ciekawy komunikat, który zawierał wytyczne co do postępowania w związku z obecnością w Polsce wirusa SARS-CoV-2. Należy zachować 1,5 metra odległości od osób kaszlących (gdzie, na trybunie?) i jak najczęściej myć ręce (gdzie, w przystadionowym toi-toi'u?)... generalnie komunikaty te pełniły funkcje czysto tokenistyczne , bo były niemożliwe do zastosowania w praktyce przez uczestników typowej imprezy masowej. I rzeczywiście, ten weekend okazał się być ostatnim moim weekendem z piłką nożną, bo Rząd zdecydował się wszystko pozamykać i poodwoływać (słusznie czy nie, to nie jest tematem tego posta - według mnie niesłusznie, ale sam nie byłem w stanie wymyślić żadnej alternatywy).
Co do składu publiczności, najpierw odpowiem na najbardziej oczywiste pytanie - tak, odsetek kobiet na trybunach był wyższy niż w przypadku np. meczu męskiej reprezentacji. I wyższy niż w przypadku meczu polskiej ligi kobiet. Na oko jakieś 30-40% widzów dzisiejszego meczu stanowiły kobiety - przynajmniej do takiego wniosku doszedłem, rozglądając się dookoła. Całkiem duża część publiczności miała z sobą szaliki reprezentacji; ja niestety nie dałem rady znaleźć swojego w szafie. Przed stadionem znajdowały się co prawda dwa małe improwizowane stoiska, ale jakość oferowanych tam gadżetów nie za bardzo mi pasowała; wyszedłem z założenia, że na terenie stadionu będą dostępne lepsze produkty (i oczywiście się na tym przejechałem).
Jak na mecz reprezentacji przystało, atmosfera była piknikowa. Hymn został odśpiewany w sposób nieśmiały, trochę niczym jakaś trudniejsza pieśń w kościele. Po pierwszym gwizdku było lepiej, ponieważ na tyłach trybuny nagromadziło się trochę osób, które co jakiś czas coś intonowały, a reszta to najczęściej podchwycała. Były więc okrzyki Polska! , Polska, Biało-Czerwoni! , Kto wygra mecz? , czy też różnego rodzaju zaśpiewy w rytmie Guantanamera. Ciekawym elementem było zaśpiewanie Ria, Ria, Hungaria! - nie wiem, czy to standardowe pozdrawianie zgody , czy chodziło o przyśpiewkę zaczepną (śpiewanie Mołdawianom przyśpiewek wkurzających Rumunów byłoby nawet podwójnie zaczepne, bo to ignorowanie odrębności kulturowej Mołdawii). W drugiej połowie temperatura na trybunach mocno ostygła (właściwie tak samo na boisku, czy w ogóle jeśli chodzi o pogodę), a piknik dużo mniej garnął się do śpiewania czegokolwiek.
| | Mecz |
    |
Przed tym meczem Polki były zdecydowanymi faworytkami - tak naprawdę mecz odbył się nie tyle po to, żeby ustalić, kto dostanie 3 punkty, a żeby ustalić, iloma bramkami wygra Polska. Mecz zaczął się dość kuriozalnie, bo już w 5. sekundzie Chudzik w walce o górną piłkę zderzyła się niefortunnie z rywalką i potrzebna była interwencja medyków. W 5. minucie pierwszą dobrą sytuację miała Ewa Pajor, ale będąc w polu bramkowym, przestrzeliła. W 9. minucie ta sama zawodniczka zdecydowała się na rajd lewym skrzydłem i będąc już przy linii końcowej zgrała w pole bramkowe, gdzie Aleksandra Sikora ubiegła bramkarkę Natalię Munteanu (najlepsza strzelczyni Mołdawii w tych eliminacjach - 2 gole z karnych) i wślizgiem wbiła piłkę do bramki. Minutę później podwyższyć wynik mogła Emilia Zdunek, ale jej strzał z powietrza trafił w poprzeczkę.
Strzelanie wznowiła w 27. minucie Pajor, która dla odmiany wykończyła podanie z prawego skrzydła w pole bramkowe od Sikory. Dwie minuty później mogło być 3:0, ale świetny strzał z woleja Pajor trafił jedynie w spojenie. Królowa strzelczyń Bundesligi 5 minut później miała już dużo prostszą sytuację, gdy wbiła piłkę do pustaka po podaniu wślizgiem Patrycji Balcerzak. W 43. minucie po jej podaniu z prawego skrzydła szanę miała Katarzyna Daleszczyk, ale tym razem Munteanu obroniła jej strzał z woleja. W doliczonym czasie pierwszej połowy Polska wyprowadziła kontrę (co było ewenementem, bo oznacza to, że Mołdawianki zapuściły się na naszą połowę w większej liczbie), która została sfinalizowana podaniem Pajor do Daleszczyk i celnym strzałem tej drugiej. Polki schodziły do szatni z przewagą 4 bramek. I jednej piłkarki - pod koniec pierwszej połowy bezpośrednią czerwoną kartkę dostała Anastasia Toma. Prawdę mówiąc, do tej pory nie wiem za co; prawdopodobnie doszło do jakiegoś niesportowego zagrania.
Druga połowa wyglądała zupełnie odmiennie - Mołdawianki trochę się poprzestawiały w obronie, a Polki grały dużo mniej dynamicznie (a czasami nonszalancko). Nadal mieliśmy przewagę, jednak nie dochodziło do tak klarownych sytuacji, jak w pierwszej połowie i nie działo się za wiele godnego uwagi. W 85. po zagraniu głową (chyba) Balcerzak, Pajor wykorzystała niezdecydowanie stoperek (czy to poprawna forma?), wyszła w sam na sam z Munteanu i skompletowała hat-tricka, ustalając przy okazji wynik meczu.
Przy okazji, bardzo fajnie się złożyło, że za 10zł i nie ruszając się z Warszawy, miałem okazję zobaczyć w akcji m.in. Ewę Pajor, czy Katarzynę Kiedrzynek. Choć bramkarka Paris SG nie bez powodu nie została nawet raz wspomniana w tej relacji (Mołdawianki nie oddały w tym meczu celnego strzału na bramkę).
|
| |
| |
  
|
|